Jakie łyżwy dla dziecka?

Łyżwy od lat cieszą się zainteresowaniem wśród dużych i małych wielbicieli sportów zimowych. Aktywność łatwo dostępna, w formie rekreacyjnej nie wymagająca dużych umiejętności ani wkładu finansowego. Rodzinne wyjście na lodowisko jest wspaniałą okazją do spędzenia czasu razem. Eksperci od łyżwiarstwa figurowego, Magdalena i Jacek Tascher radzą, jak wybrać łyżwy idealne dla dziecka.

W jakim wieku można rozpocząć naukę?

Łyżwiarstwo to sport wczesny i jego naukę można rozpocząć śmiało, kiedy dziecko ukończy 3,5 - 4 lata. Wcześniej można próbować oswajać dziecko z lodem, przyprowadzać na lodowisko, chwilę z nim pochodzić - nikłe są jednak szanse na jakąkolwiek naukę. Dlaczego? Przede wszystkim tak małym dzieciom trudno jest jeszcze utrzymać równowagę na cienkich płozach, nie mówiąc o skupieniu się na wielu nowych czynnościach, o których trzeba pamiętać na początku. Bardzo trudno jest również zdobyć łyżwy w rozmiarze mniejszym niż 25. Czterolatki są już dojrzalsze, gotowe na półgodzinne zajęcia 1:1 z instruktorem lub godzinne zajęcia w grupie (aspekt socjalizacji, rywalizacji i wspólnej zabawy jest w tym wieku bardzo ważny). Jeśli czujemy się pewnie na łyżwach i chcemy sami uczyć swoje dziecko, to musimy pamiętać o kilku zasadach:

- najlepiej podtrzymywać dziecko od tyłu - trzymając ręce pod jego pachami i prosząc dziecko, żeby wyciągnęło swoje rączki na boki próbując utrzymać równowagę. Wtedy jeśli dziecko się przewraca, możemy je podtrzymać minimalnym wysiłkiem, nie angażując aż tak bardzo kręgosłupa

- nie pomagamy dziecku wstawać - pokazujemy jak to zrobić: klękamy na kolanach, opieramy obie ręce na lodzie, stawiamy jedną nogę, przenosimy ciężar ciała na ręce i próbujemy postawić drugą nogę i podnieść się

- nie ciągniemy dziecka za jedną rękę, nie próbujemy go też w ten sposób podciągnąć, kiedy się przewraca

- nie pozwalamy dziecku podchodzić do nas od tyłu i łapać za kolana - często kończy się to upadkiem i naszym i dziecka

Sprzęt. Własny czy wypożyczony?

Własne, dobrej jakości łyżwy, to w naszym sporcie podstawa. Oczywiście na pierwsze kilka spotkań, kiedy nie wiemy jeszcze czy dziecku spodoba się nowa aktywność, możemy skorzystać z usług wypożyczalni. Niektóre z nich proponują naprawdę niezłej jakości sprzęt, należy jednak pamiętać, że łyżwy dopasowują się do nogi. Wypożyczając sprzęt zwróćmy uwagę na to, czy cholewki butów nie są złamane, a w przypadku łyżew plastikowych, czy zatrzaski są sprawne. Upewnijmy się też, że płoza nie jest tępa, krzywo przykręcona czy zbyt wystająca przed but (tak dzieje się na przykład w łyżwach, które "rosną" razem z nami - powiększa się but, ale płoza zostaje taka sama - w ten sposób nierówno rozkłada się środek ciężkości). Zasadniczo polecamy łyżwy z obuwiem skórzanym, jednak czasem w wypożyczalniach są one mocno "sfatygowane" i o pierwotnej sztywności można zapomnieć - wtedy lepiej wziąć łyżwy z obuwiem plastikowym. Zarówno wiążąc, jak i zapinając łyżwy na klamry, powinniśmy robić to od dołu do góry, nie zostawiając nigdzie luzu. Noga nie powinna "latać" w środku - ryzykujemy wtedy skręcenie stawu skokowego lub uraz kolana. Dlatego na pytanie "jak wiązać" odpowiadamy zawsze: mocno, ale z wyczuciem.

Jeśli jesteśmy zdecydowani na zakup własnego sprzętu, warto wcześniej zasięgnąć opinii u specjalistów. Nawet 80 proc oferowanych na rynku butów z łyżwami nadaje się po kilku wyjściach na lodowisko do kosza. Złamane cholewki, dziwna konstrukcja ząbków, fatalnej jakości i źle przykręcone płozy. Początkowa oszczędność kończy się zdublowaniem wydatków i frustracją dziecka - przecież tydzień temu radziło sobie nieźle w wypożyczonym sprzęcie, a teraz nie może się podnieść z lodu. Wysoka jakość i niska cena - to byłoby oczywiście połączenie idealne, ale od razu uprzedzamy: w tym wypadku jest to niemożliwe. Dobra jakość musi kosztować więcej, niż prostsze rozwiązania wykonane z tańszych materiałów. Chodzi przecież o nogi naszych dzieci. Przy zakupie łyżew warto jest zwrócić uwagę na następujące rzeczy:

Rozmiar: z reguły odpowiada dokładnie rozmiarowi butów, w których dziecko chodzi na co dzień. Buty łyżwiarskie powinny być "w sam raz", zarówno jeśli chodzi o długość, jak i szerokość. Z oczywistych względów nie mogą być za krótkie lub za wąskie. Nie powinny być też za długie lub za szerokie. Takie buty powodują, że stopa przemieszcza się w nich i nie ma się "wyczucia łyżwy". Również siły, jakie działają na stopę podczas wykonywania różnych kroków i ewolucji, źle się rozkładają. Konsekwencją tego jest nieadekwatne do przebytego wysiłku zmęczenie nóg, ból, co w niektórych przypadkach może nawet prowadzić do powstania niepotrzebnych urazów. To, czy buty są "w sam raz", możemy ocenić dopiero, gdy je zawiążemy (lub zapniemy klamry, często występujące w butach plastikowych) i staniemy w nich na podłożu.

Cholewka buta nie może być "złamana" w żadnym miejscu, gdyż wtedy nie usztywni nam stawu skokowego.

Łyżwy powinny być (prawidłowo!) naostrzone - te z hipermarketu czy popularnych sklepów sportowych nie są naostrzone w ogóle.

Zamontowanie łyżew powinno spełniać dwa podstawowe wymogi, po pierwsze położenie wzdłuż osi długiej buta (przechodzącej poprzez środek obcasa i podeszwy - z lekkim wskazaniem na duży palec u nogi), po drugie płoza łyżwy musi być prostopadła w stosunku do podeszwy i obcasa buta.

Skórzane czy plastikowe?

Buty wykonane ze skóry są lepsze - dopasowują się do stopy dziecka, "pracują" razem z nią, pozwalając bardziej pewnie się poczuć. Lepiej też "oddychają". Łyżwy plastikowe dobrze sprawdzają się w wypożyczalniach, nie polecamy ich zakupu. Gdy chcemy kupić buty ze skóry, to:

- jeżdżąc bardzo rzadko, możemy wybrać sprzęt tani (ale nie ten najtańszy!), gdyż przy takiej częstotliwości jego używania jest nadzieja, że usztywnienie cholewek butów wytrzyma przez czas dłuższy w takiej formie, w jakiej zapakowaliśmy sprzęt w sklepie

- jeżdżąc co najmniej raz w tygodniu, powinniśmy zdecydować się na zakup sprzętu oznaczonego w ofercie jako sprzęt rekreacyjny, ale zakwalifikowany jako "wyższa półka". Wydatek jednorazowy będzie większy, ale w dłuższej perspektywie będziemy zadowoleni z tej decyzji. Raz, bo taki sprzęt zdecydowanie dłużej zachowuje swoje początkowe walory, dwa, bo jego jakość jest dużo lepsza, a nogi mamy te same na całe życie.

Łyżwy hokejowe czy figurowe?

Buty hokejowe są szersze, wykonane z innych materiałów, inna jest też technika odbicia (w łyżwach hokejowych na boki podobnie jak w rolkach, w figurowych odbijamy się krawędzią i noga ląduje po skosie z tyłu). Różni się też sama płoza - hokejowa jest krótsza i zaokrąglona w lekką "łódkę", figurowa jest dłuższa i zakończona z przodu ząbkami. Z tego powodu łatwiej jest się uczyć pierwszych kroków w łyżwach figurowych - są po prostu stabilniejsze. Bardzo często do naszego klubu trafiają mali przyszli hokeiści. Uczymy ich podstaw, "stawiamy na łyżwach", szkolimy, jak jeździć technicznie i tak "wyposażeni" rozpoczynają treningi hokejowe. Nie wierzcie, jeśli ktoś wam opowiada, że będziecie się potykać o ząbki i że (o zgrozo!) lepiej je spiłować. W ciągu naszej wieloletniej pracy nie zdarzyło nam się spotkać dziecka, któremu przeszkadzałyby ząbki - a takich, które przewracały się boleśnie kilka razy na minutę w kiepskich łyżwach hokejowych i "odżywające" po zmianie łyżew na figurowe było mnóstwo Dlatego polecalibyśmy rozpocząć przygodę z łyżwami od figurówek, a potem to już kwestia gustu i potrzeb. W łyżwach figurowych nauczymy się bardziej skomplikowanych figur, skoków i piruetów, z kolei łyżwy hokejowe są szybsze i zwrotniejsze. Jedne i drugie skonstruowane są dla dwóch różnych dyscyplin sportu, posiadających inne wymagania techniczne i regulaminowe.

Jacek Tascher

Mistrz i wicemistrz Polski w łyżwiarstwie figurowym - w konkurencji solistów i par tanecznych. Reprezentował kraj na Mistrzostwach Europy i Świata. Trener II klasy, absolwent warszawskiej AWF. Wieloletni szef wyszkolenia Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego, od 1996 roku komentator Eurosportu. Towarzystwo Łyżwiarstwa Figurowego Walley założył w 1991 roku i od tego czasu promuje łyżwiarstwo amatorskie w Polsce. Od kilku lat towarzyszy mu córka Magdalena, a Walley ma swoje oddziały w Warszawie, Łodzi, Skawinie i Krakowie. Prywatnie mąż i wielbiciel zwierząt.

Magdalena Tascher

Absolwentka Europeistyki UW. Na łyżwach od dziecka, wiele lat trenowała też taniec nowoczesny. Okres studiów dzieliła między staż w Berlinie, a pobyt w Moskwie, gdzie miała okazję podglądać, jak pracują najlepsi trenerzy łyżwiarstwa figurowego. Rozwijanie szkoły nauki jazdy na łyżwach Walley oraz wyczynowej grupy łyżwiarskiej Walley Ice Story a także praca przy dużych sportowych imprezach to jej pasja. Praca z dziećmi sprawia jej największą radość.

Reklama Spokey Toronto Nike Rec III Eur Wmn Nijdam Łyżwy Dla Dzieci