Dzieci w kamizelkach samobójców. Kontrowersyjna akcja przeciwko żywności typu fast food

Chłopiec w kamizelce samobójcy, dziewczynki opasane "tykającymi bombami". Takie zdjęcia pokazano w Melbourne w ramach cyklu pt. "Przyszłość jest pamiętliwa".

konkurs

"Aborygeński chłopiec o imieniu Sterling spogląda w dół, dotykając klatki piersiowej, przyodzianej jedynie w "kamizelkę samobójcy". Tyle, że zamiast materiałów wybuchowych, widzimy opakowania po produktach typu fast food.  Dziecko wie, że to tykająca bomba, która sprawi, że choroby staną się nieodłączną częścią jego życia" - podaje australijskie wydanie The Guardian opisując jedną z kontrowersyjnych fotografii wykonanych przez Warwicka Thorntona.

W ramach wystawy zorganizowanej w galerii Anny Schwarz w Melbourne  pt. "Przyszłość jest pamiętliwa" (Future is unforgiving) autor przedstawił całą serię zdjęć przedstawiających dzieci opasane "bombami" - puszkami po słodkich napojach i piwie oraz nieostre, rozmazane fotografie tradycyjnych, polujących mieszkańców Australii. Akcja ma pokazać, jak bardzo socjalizacja rdzennych aborygenów zniszczyła ich kulturę i potencjał.

Australijski Instytut Zdrowia i Opieki Społecznej podał dane, iż około 3000 rdzennych Australijczyków umiera co roku przedwcześnie, co jest związane z coraz większym odsetkiem zachorowań na cukrzycę, zbyt wysoki cholesterol i zmiany miażdżycowe.

Co to ma wspólnego z nami?

W Polsce obecnie 64 proc mężczyzn ma nadwagę, kobiet - 49 proc. Z kolei co piąte polskie dziecko boryka się z nadmierną masą ciała, co klasyfikuje nas w czołówce europejskich państw.

a

Źródło: Warwick Thornton/Anna Schwartz Gallery

Tyjemy na potęgę, jednak nie wszyscy w pełni zdają sobie sprawę, że nadwaga, to nie tylko nadmierna ilość tłuszczu w organiźmie. - Otyłość jest główną przyczyną takich chorób przewlekłych, jak: cukrzyca typu 2., choroby układu krążenia (zawał serca, udar mózgu), nadciśnienie tętnicze, nowotwory złośliwe (rak jelita grubego, sutka, gruczołu krokowego), kamica żółciowa, niealkoholowe stłuszczenie wątroby, zaburzenia hormonalne, np. zespół policystycznych jajników, zmiany zwyrodnieniowe układu kostno-stawowego czy nocny bezdech - informuje Gazetę Wyborczą prof. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie (cały artykuł jest dostępny TUTAJ)

Future is unforgiving Źródło: Warwick Thornton/Anna Schwartz Gallery

Co trzecia, dorosła osoba w naszym kraju ma nadciśnienie tętnicze, 3 miliony Polaków cierpi na cukrzycę, z czego 90 proc chorych to  borykający się z cukrzycą typu 2-ego związaną z otyłością, nieprawidłową dietą i siedzącym trybem życia. Z powodu miażdżycy umiera rocznie średnio 30 tys Polaków. Jeżeli nic się nie zmieni, taka sama przyszłość spotka nasze dzieci.

Future is unforgiving Źródło: Warwick Thornton/Anna Schwartz Gallery

Przykład idzie z góry

Gdy rodzice są otyli, jest 70 proc szans na to, że ich dziecko będzie również cierpiało z powodu wysokiego BMI. Jeśli problem już zaistniał, trzeba działać i to jak najwcześniej. - Zmianę nawyków żywieniowych należy rozpocząć od wyeliminowania soków i napojów, które stanowią źródło węglowodanów. W ciągu dnia dobrze sięgać po wodę zwracając uwagę, aby nie była to woda smakowa (dostarcza ona tylko zbędną ilość cukru i kalorii) - mówi dietetyk Beata Krawczyńska-Kowalska (mojdietetyk.pl) - Zamiast po sok, lepiej sięgnąć po owoc. Problemem jest też zbyt duża ilość spożywanych słodyczy lub przekąsek typu chipsy, paluszki. Dwa słodkie dni w tygodniu są rewelacyjnym rozwiązaniem, a na dzień proponuje ciekawe koktajle owocowe i raz na jakiś czas można podać kakao. Niezbędny jest też ruch. WF w szkole to za mało, a i tak wiele dzieci jest z niego zwalnianych.

Należy pamiętać jednak, że bez zmian w całej rodzinie się nie obędzie. To dorośli muszą wykazać się silną wolą i krok po kroku wprowadzać do swojego życia elementy zdrowego stylu.

 

Zmianę nawyków żywieniowych należy zmienić od wyeliminowania soków i napojów, które stanowią źródło energii. W ciągu dnia dobrze sięgać po wodę zwracając uwagę, aby nie była to woda smakowa (dostarcza ona tylko zbędną ilość cukru i kalorii). Zamiast po sok, lepiej sięgnąć po owoc. Problemem jest też zbyt duża ilość spożywanych słodyczy lub przekąsek typu chipsy, paluszki. Dwa słodkie dni w tygodniu są rewelacyjnym rozwiązaniem, a na dzień proponuje ciekawe koktajle owocowe i raz na jakiś czas kakao, ale takie przygotowane z mleka, odrobiny cukru brązowego i kakao prawdziwego. Niezbędny jest też ruch. WF w szkole to za mało, a i tak wiele dzieci jest z niego zwalnianych. Basen, tańce lub kung-fu to świetnie zajęcia pozalekcyjne, a weekendy długi spacer z rodzicami, rower lub rolki.
Więcej o: