Czy sztuki i sporty walki rozbudzają w dzieciach agresję?

Sztuki walki obecne są w Polsce od wielu lat, a jednak wciąż budzą bardzo sprzeczne uczucia, szczególnie jeśli chodzi o nauczanie dzieci. Chronimy maluchy przed agresją, staramy się wpoić zasady, które pozwolą pokojowo i słownie zażegnywać wszelkie utarczki. Jak się zatem mają do tego ćwiczenia polegające na kopnięciach, uderzeniach i przerzutach?
W poszukiwaniu realiów

Świat jest pełen agresji. Widzimy ją w autobusach, na ulicach, w szkole. Dzieci potrafią bić i gryźć kolegów z grupy już w przedszkolu. Chronimy pociechy przed złością innych. Uczymy, że bicie jest złe, że tak zachowują się tylko dzieci niegrzeczne. - Rodzice posyłają chłopca na karate, bo chcą z niego zrobić prawdziwego mężczyznę. Później jednak trzeba mu ciągle zwracać uwagę, bo popycha i zaczepia inne dzieci - mówi jedna z nauczycielek z warszawskiego przedszkola. Podobne komentarze czytam na forach:

melancho_lia

Sztuki walki dla dziecka ze skłonnościami do agresji to nie jest dobry pomysł...

truskawkowe_studio

Zastanawiam się, co kieruje rodzicami którzy wiedza ze dziecko jest agresywne i dodatkowo dolewają oliwy do ognia.

Rodzic nie związany ze sztukami walk, zajęcia wyobraża sobie jako ciąg bitew, które dzieci muszą stoczyć na macie. - Mylone są dwa pojęcia. To, co widzimy w telewizji, jest zupełnie inne niż treningi. Wiele filmów propaguje po prostu przemoc, w czasie trenowania tego nie ma. Nastawiamy się na rozwój sprawności fizycznej i umiejętności radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych. A z tymi dziecko może spotkać się wszędzie: w szkole, na podwórku, ulicy czy nawet w rodzinie - mówi instruktor karate kyokushin przy KS Wda Świecie.

Przy okazji Sportowych Dni Juniora odwiedziłam między innymi Centrum Aikido Aikikai w Warszawie. Zajęcia już się zaczęły. Słyszę dobiegający z góry męski głos, a po chwili dziecięcy śmiech. Wchodzę, Sensei nie poświęca mi czasu, pokazuje swoim uczniom co mają robić. Boso truchtają dookoła sali, po czym zaczynają ćwiczyć przerzuty. Nie każdemu wychodzi, ale każdy się stara jak może. Sensei spokojnie, ale zdecydowanie informuje o błędach i na bieżąco je koryguje. Kolejne zajęcia odbywają się z rodzicami. Dowiaduję się, że jeden z ojców, to niegdyś uznany zawodnik na arenie Aikido. Po wypadku nie dawano mu większych szans na kontynuowanie treningów, jednak on się zawziął i dalej ćwiczy. Obecnie stara się zaszczepić pasję u swojego syna. Razem wykonują zadania, które Sensei nakazuje wykonać. Wszyscy są skupieni i skoncentrowani na treningu. Prowadzący nie podnosi głosu, ale też nie pozwala sobie wejść na głowę. W powietrzu wyczuwa się atmosferę szacunku, respektu, ale i zabawy. Nijak ma się to, do telewizyjnych scen walk.

Problemy? Marsz na zajęcia

Na zajęciach bardzo często pojawiają się dzieci z nadpobudliwością psychoruchową lub problemami emocjonalnymi. - Rodzice przyprowadzają takie dzieciaki, bo po prostu nie dają sobie z nimi rady. Na treningach są jasne zasady, dyscyplina, możliwość "wyżycia się" i wyrzucenia z siebie negatywnych emocji - mówi pan Krzysztof z Dragon's Den Fight Club. Dzieci na zajęciach dowiadują się, że siły i techniki nie wolno wykorzystywać w codziennym życiu, chyba, że w samoobronie. Jest to jedna z najważniejszych zasad każdej sztuki walki. To tyle w teorii, a jak jest w rzeczywistości? - Przez wszystkie moje lata pracy zdarzyło się kilka razy, że ktoś od nas pobił kolegę z osiedla czy szkoły. Dzieci wiedzą jednak, że za takie zachowanie ponosi się konsekwencje, na przykład poprzez odsunięcie lub trwałe usunięcie z zajęć. Tu musi być dyscyplina. To także kwestia bezpieczeństwa na zajęciach - podkreśla Małgorzata Skierczyńska , trener judo w Akademii Młodego Sportowca w Ełku.

Szacunek i wytrwałość

- Na zajęciach zaczynamy od poprawy sprawności fizycznej poprzez dużą ilość gier i zabaw ruchowych, nauki przewrotów gimnastycznych, padów - mówi Barbara Jopek, trenerka w Akademii Judo Poznań. Dziecięce sztuki walki to przede wszystkim ćwiczenie koordynacji, siły, gibkości. Podbudowa ogólnorozwojowa jest podstawą w rozwoju fizycznym dzieci i otwiera drogę nie tylko do zdrowia, ale również do każdej innej dyscypliny. Zawody sportowe na macie pozwalają spojrzeć obiektywnie na swoje miejsce w szeregu, a także motywują do pracy. Trudno jednak na tego typu dyscypliny patrzeć wyłącznie przez pryzmat ciała. Oprócz ćwiczeń fizycznych trenerzy starają się przekazać wartości płynące z filozofii sztuk walk. Kładą nacisk na szacunek wobec siebie i innych, wytrwałość. - Zawsze spotkania rozpoczynamy zbiórką, witamy się poprzez ukłon. Każde dziecko ma na sobie judogi i pas, a to przecież zobowiązuje - mówi pani Małgorzata.

Dlaczego wytrwałość nie jest domeną współczesnych dzieci?

Dobry trener to podstawa

W sztukach walki kluczową rolę odgrywa trener. Jeśli od początku tłumaczy dzieciom jakie są zasady treningu oraz swoją postawą potwierdza to, wtedy szansa na ujawnianie się agresji poza matą będzie minimalna. Oczywiście jest możliwość, że osoba, która prowadzi zajęcia będzie przekazywała negatywne wzorce zachowań, jednak to może się zdarzyć w zetknięciu z każdą dyscypliną. - Warto interesować się kim jest trener, próbować go poznać i dowiedzieć się, czy może pochwalić się ukończeniem stosownych kursów i szkoleń. Dotyczy to wszelkich zajęć sportowych, na które posyłamy dziecko- mówi Łukasz Polak, instruktor Przedszkoliada.pl.

- Agresja ma różne źródła. Najczęściej pojawia się w wyniku narastającej frustracji, niepowodzeń, naśladownictwa innych. Agresywne zachowania bywają także reakcją na wcześniej doznane zachowanie agresywne - mówi Monika Perkowska, psycholog dziecięcy. Zatem źródeł szeroko pojmowanej agresji należałoby doszukiwać się głębiej, zwykle środowisku rodzinnym, rówieśniczym, szkolnym. Sztuki walki uczą kontroli emocji, umiejętności potrzebnych do obrony własnej w przypadku zagrożenia, uważności. Jeśli młody człowiek może czerpać pozytywne wzorce od trenera, ponadto zna swoją wartość, nie potrzebuje niczego udowadniać w środowisku rówieśniczym. - Dobry trener wciąga dziecko do grupy, stopniowo uczy je pewności siebie, wyrzucania napięć chociażby poprzez okrzyk, pokazuje wartości pochodzące ze współdziałania i zdrowej rywalizacji- mówi Monika Perkowska. Czy treningi na macie są w stanie sprostać zadaniu? - Sztuki walki podnoszą samoocenę, uczą systematyczności, odpowiedzialności za drugą osobę - mówi Sensei Michał Rachwał. - Pokazują, a przynajmniej powinny, że prawdziwą siłą jest spokój, gdyż aby prawidłowo wykonać technikę osoba ćwicząca musi być zrelaksowana i rozluźniona.

Stąd dowiesz się, jak wybrać odpowiednią szkółkę dla dziecka

Reklama



Więcej o: