Piłka nożna dla dzieci. Jak wygląda szkolenie w AC Milanie

Wielki piłkarskie firmy stawiają na szkolenie młodzieży od najmłodszych lat. O tym, jak wygląda ono w AC Milan, sławnym włoskim klubie, opowiedział Davide Corti, trener akademii Rossonerich (przyp. red. czarny - nero i czerwony - rosso to klubowe barwy)
W 2013 roku wiceprezydent klubu Adriano Galliani zapowiedział, że władze klubu dołożą wszelkich starań, aby wróciły złote czasu Milanu. Jednym z filarów mają stać się ponownie wychowankowie klubu.

A ich w historii klubu było wielu. Wystarczy wymienić najsławniejszych: Alessandro Costacurtę, Franco Baresiego, czy wreszcie Paolo Maldiniego, filar obrony klubu z San Siro, potem pracownik akademii właśnie.

Budowanie silnych zespołów młodzieżowych to doskonała strategia. Powodów jest kilka. Po pierwsze to kopalnia złota dla klubu. Jeśli szkolenie najmłodszych w klubie stoi na wysokim poziomie, to po pewnym czasie staną się piłkarzami, którzy na rynku transferowym będą rozchwytywani przez inne marki.

Co jednak najważniejsze, dobra akademia to zaplecze dla pierwszej drużyny, zaplecze piłkarzy, którzy są wierni klubowi, bo grają w nim od samego początku przygody z piłką i w dużej mierze zawdzięczają mu to, w jakim znaleźli się miejscu.

Davide Corti był gościemKonferencji dla Trenerów , która odbyła się we Wrocławiu. Zanim zaczął trenować piłkarzy, był skautem młodzieżowym i szefem skautingu w klubie z Mediolanu.

Być jak Maldini

W AC Milan chłopcy mogą zacząć zajęcia w wieku 8 lat. Uczniami akademii są do 20 roku życia, czyli do momentu, kiedy mogą trafić do pierwszej lub drugiej drużny.

Co prawda klub dysponuje rozbudowaną siatką obserwatorów, którzy jeżdżą po całym świecie i wyłapują talenty, jednak rekrutacja odbywa się wśród chłopców w wieku 14 - 18 lat.

- Jeżeli ktoś pochodzi z Europy, to może grać dla Milanu od 16 roku życia; jeśli nie pochodzi z Europy do dopiero od 18 roku życia. Gdy pochodzi z innego województwa we Włoszech to może grać dla nas od 14 roku życia - mówi Corti.

Co powinien sobą reprezentować potencjalny piłkarz Rossnonerich? Przede wszystkim powinien dobrze grać 1 na 1. - To jedna z najważniejszych umiejętności, na które zwracamy uwagę - podkreśla trener.

Po drugie powinien być to piłkarz myślący, który działa instynktownie i w oka mgnieniu reaguje na zmianę sytuacji na boisku. Musi myśleć logicznie. - Nad techniką można popracować - twierdzi Corti. Dodatkowo chłopcy przechodzą testy wstępne, które polegają na sprawdzeniu ich potencjału fizycznego.

Tak zaawansowany proces rekrutacji dotyczy starszych chłopców. Ci najmłodsi to zazwyczaj mieszkańcy Mediolanu i okolic, dlatego mieszkają z rodzicami w domu, chodzą do szkoły. Treningi odbywają się po południu, żeby nie kolidowały ze edukacją. Przecież nie każdy członek akademii musi w przyszłości zostać piłkarzem. W każdym roczniku zorganizowane są dwie grupy.

- Pamiętam jak byłem młody i musiałem jeździć autobusem na treningi, po szkole spędzałem może półtorej godziny w domu, potem następne 4 godziny to były 2 godziny treningu i 2 godziny na dojechanie tam i z powrotem. Więc jak tylko przyjechałem do domu to robiłem lekcje i kładłem się spać - wspomina Davide.

Dlatego piłkarze, którzy nie pochodzą z miasta, mieszkają w bursie. Opiekuje się nimi wychowawca, a jeśli pojawiają się problemy z przystosowaniem, aklimatyzacją, do dyspozycji jest psycholog.

Psychologia to jeden z filarów treningowych programu akademii. Oprócz techniki, taktyki i koordynacji opiera się on również na czynnikach socjalnych i emocjonalnych. - Koncentrujemy się na każdym zawodniku z osobna i na każdym kroku, jaki zawodnik może wykonać w różnych sytuacjach, w celu uzyskania jak najlepszych wyników - podkreśla trener.



Jak w pierwszej drużynie

Sam trening dostosowany jest do wymogów taktycznych pierwszej drużyny tylko w defensywie. We wszystkich grupach wiekowych ustawienie linii obrony jest takie samo - czterech piłkarzy. - Od linii środkowej aż do ataku liczy się czysta strategia - mówi Corti. Reszta założeń taktycznych nie jest już tak restrykcyjna i zależy wyłącznie od predyspozycji piłkarzy i trenerskiego zmysłu.

Inaczej jest w wypadku drugiej drużyny seniorskiej zwanej "Primaverą" (przyp. red. wiosna). Jest ona bezpośrednim zapleczem głównego składu. Tam założenia taktyczne są identyczne jak w drużynie grającej na co dzień w Serie A.

Od niedawna w ramach nowego programu usprawniana jest współpraca trenerów akademii z trenerami pierwszej drużyny. Trenerzy młodzieżowych zespołów będą na treningach wdrażać te same ćwiczenia, które wykonują Mario Balotelli czy Kaka.

Poza tym każdy trener jak i adept akademii może obserwować trening pierwszej drużyny. - Nie można tego robić, gdy pierwsza drużyna przygotowuje się do ważnego meczu. Muszą się skoncentrować - podkreśla trener.

Drugą drużynę mogą podglądać zawsze. Starsi chłopcy z akademii często grają sparingi z "Primaverą, rzadziej z pierwszą.

Obok piłki

Praca z młodymi piłkarzami to nie tylko treningi. To również stały kontakt z dietetykiem, który edukuje rodziców adeptów akademii. Dietetyk opracowuje piłkarzom odpowiednią dietę. Jeśli wymaga tego sytuacja, dobierany jest indywidualny sposób żywienia, który ma zoptymalizować boiskowe występy chłopców. - Nawet za mojej młodości dawano nam w AC Milan różne diety, których musieliśmy przestrzegać w tygodniu - wspomina 42-letni Corti, który występował kiedyś u boku Marco van Bastena.

Trenerzy korzystają też z nowoczesnych technologii. Na przykład za pomocą GPS sprawdzają, jakie odległości podczas treningów pokonują mali piłkarze. - Wszystkie innowacyjne urządzenia, które pomagają, a nie szkodzą, na pewno znajdują się w naszych murach - mówi tajemniczo trener.

Polskie dzieci w AC Milan?

Czemu nie. AC Milan prowadzi projekt pod nazwą "Milan Junior", w ramach którego trenerzy z akademii Rossonerich dzielą się swoim doświadczeniem ze szkółkami piłkarskimi na całym świecie. - Taką placówkę mamy na przykład w Indonezji - mówi trener.

Przez rok włoski trener nadzoruje proces szkolenia, wdraża rozwiązania z Mediolanu. Jeśli szkółka podąży wyznaczoną przez trenera drogą, bardzo możliwe, że wychowają zawodnika, który trafi kiedyś na San Siro. W Polsce szkółka współpracująca z AC Milan była w Łodzi, ale zakończyła działalność po roku.

W sierpniu tego roku zostanie zorganizowany obóz szkoleniowy dla dzieci w Polsce, który poprowadzi jeden ze słynnych byłych piłkarzy klubu. Najlepszy młody zawodnik obozu w Polsce w nagrodę wyjedzie wiosną 2015 na koszt organizatorów na tygodniowy staż do macierzystej akademii AC Milan we Włoszech. Może swoimi umiejętnościami zachwyci trenerów w Mediolanie na tyle, że nie pozwolą mu już wrócić do Polski?

Więcej informacji o obozie znajdziesz na stronie internetowej szkoleniapilkarskie.pl

Jaki sprzęt piłkarski wybrać dla dziecka

Więcej o: