Lider Animator. Niedźwiadki lubią sportowy miód

Zabiera dzieci ulicom Torunia, by przez sport pokazać im lepszy świat. Uczy szacunku, wychowuje i inspiruje. Jakub Balicki, laureat pierwszej edycji programu Coca-Coli Lider Animator, właśnie tworzy własne stowarzyszenie i marzy o zbudowaniu ośrodka terapeutyczno-sportowego. Czy da radę? - Dzieje się u nas mnóstwo dobrych rzeczy. Lider Animator cały czas mocno ciągnie nas w górę - opowiada
Balicki znalazł się w gronie 16 osób nagrodzonych w pierwszej edycji akcji nastawionej na odszukanie i docenienie entuzjastów sportu pobudzających do działania lokalne społeczności. Grant w wysokości 15 tysięcy złotych przeznaczył na zakup samochodu, którym wozi swoich piłkarzy z ich miejsc zamieszkania na treningi.

- Teraz van to za mało. Przydałby się autobus - mówi po roku. 70 osób skupionych wokół Niedźwiadków, czyli drużyny chłopców w wieku od 9 do 18 lat, Pszczółek, a więc niezwykle mocnej (o tym za chwilę) ekipy dziewczynek i Niedźwiedzi, zespołu dla wyrośniętych Niedźwiadków przemienionych ze zbuntowanych chłopców w prężnie działających wolontariuszy, od września ma działać we własnym stowarzyszeniu. - To nie tak, że do tego, w którym pracuję [Wędka], moi podopieczni mają jakiś uraz. Oni po prostu chcą zrobić coś swojego, więc chcę im dać taką możliwość - tłumaczy Balicki.

Instruktor sportu, który w przeszłości grał w hokeja na trawie, koszykówkę i futsal, walczy o dobrą przyszłość dla młodych ludzi od trzech lat. Przed rokiem Coca-Cola wyróżniła go z 300 animatorów sportu z całej Polski, bo dowiedziała się, że na prosty, piłkarski haczyk wyjątkowo skutecznie łowi dzieci po traumatycznych przejściach.

- Starszych chłopaków do wspólnej gry z tymi małymi, którzy na boisku niewiele jeszcze potrafią, trudno przekonać. Ale kiedy przestają się buntować, to zaczynają mi pomagać - opowiadał wtedy. Teraz właśnie w nich znalazł wolontariuszy. - Potrafią merytorycznie poprowadzić zajęcia, dzięki czemu możemy dzielić naszych piłkarzy na różne grupy wiekowe. Samemu trudno byłoby prowadzić trening, bo w sumie gra u nas 50 dzieciaków - mówi Balicki.

W tym gronie wyróżniają się dziewczęta. - Niedawno kilka z nich oddałem do profesjonalnych klubów, jedna trafiła nawet do reprezentacji Polski do lat 16, a trzy kolejne jeżdżą na zgrupowania kadry województwa kujawsko-pomorskiego - mówi dumny lider. Powodów do dumy czysto sportowej dostarczają mu również panowie. Od tego sezonu Niedźwiedzie mają być drużyną B klasy.

Wszyscy pod koniec sierpnia spotkają się na obozie w podtoruńskim Orłowie. - Na miejscu będziemy mieli boisko z ładną murawą i dużo miejsca do zrobienia wielu dobrych rzeczy - mówi Balicki. - Mam w zespole pedagoga, psychologa, doktoranta wydziału chemii, trenera piłki, wędkarzy. Chcę to połączyć i zorganizować obóz, na którym dzieciaki będą się pocić na boisku i trenować umysł, zyskiwać wiedzę na płaszczyznach asertywności, uzależnień, pewności siebie, radzenia sobie ze stresem - opowiada. Na czterodniowy wyjazd dla 30 osób animator potrzebuje ośmiu tysięcy złotych. Czy je znajdzie? - Z organizowaniem pieniędzy jest naprawdę ciężko - mówi. Ale przyznaje, że sukces w programie Lider Animator otwiera wiele drzwi. - Ten program cały czas mocno ciągnie nas w górę. Dzięki niemu mieliśmy swoje pięć minut w mediach, byłem m.in. w programie "Pytanie na śniadanie" w TVP. Pozyskaliśmy kilku sponsorów wspierających nas regularnie, a organizatorzy akcji cały czas służą nam radą i pomocą. Nie tylko nie straciliśmy kontaktu, ale jeszcze go wzmocniliśmy - mówi Balicki.

Nie dziwi zatem, że jego marzenia są śmiałe. - W dalekosiężnych planach mamy zakup kawałka ziemi na ośrodek terapeutyczno-sportowy. Dzięki niemu moglibyśmy przywracać do życia jeszcze więcej dzieciaków z ulicy i domów dziecka, jeszcze lepiej docierać do młodzieży z różnymi dysfunkcjami. Na piłkarski haczyk łowić chcemy też bezrobotnych, alkoholików, osoby uzależnione. Chcę stworzyć w Toruniu drużynę bezdomnych - wylicza.

Wszystkim, którzy też chcą ożywiać swoje otoczenie, pokazując, ile dobrego daje sport, polecamy odwiedzenie strony Lideranimator.pl - do końca lipca można na niej zarejestrować swój pomysł propagowania aktywności fizycznej. Odważni i kreatywni zostaną zauważeni. A wtedy dostaną nie tylko granty, ale też fachową pomoc i zastrzyk energii jak ten, który otrzymał lider z Torunia.