Uwaga na kleszcze

Chociaż sezon szczytowej aktywności kleszczy przypada na maj, a ten miesiąc już za nami, nie znaczy to, że o insektach można zapomnieć. Lato, czas urlopu sprzyja spacerom po lesie. A tam czają się właśnie kleszcze.
W Polsce występuje około 20 gatunków niebezpiecznego pajęczaka. Kleszcze żyją w lasach liściastych i na łąkach. Ukąszenie chociaż bezbolesne, jest niezwykle groźne. Może prowadzić do wielu poważnych chorób. Zapalenie opon mózgowych, bolerioza, ehrlichioza czy zakażenie bakteryjne. Zaszczepić się można tylko przeciwko tej pierwszej chorobie. Zatem jak chronić się przed kleszczami podczas pieszych wycieczek?

Najlepsze wydają się być preparaty dostępne w każdej aptece. Aerozole, które odstraszają kleszcze zapachem, mogą szybko wietrzeć, dlatego bardziej skuteczne są kremy. Działają przez klika godzin i są komponowane z naturalnych składników. Przed wyjściem do lasu wystarczy wysmarować najbardziej narażone na ukąszenie miejsca, czyli pachwiny, zgięcia nóg, rąk, szyję. Kleszcz wybiera przeważnie miejsca na ciele żywiciela z najcieńszą skórą.

Należy też pamiętać o odpowiednim stroju. Zamiast sandałów lepiej założyć pełne buty, koszulę zamiast podkoszulka, na głowę czapkę. Kremem warto posmarować nadgarstki tuż przy mankietach. To powinno uchronić przed kleszczem, który chciałby się zakraść pod koszulę.

Jeśli mimo to po spacerze znajdziemy na ciele kleszcza, koniecznie trzeba go usunąć. Nie wolno podrażniać go żadną substancją, Opowieści o smarowaniu masłem, lub innym "tradycyjnym specyfikiem" odłożyć do lamusa. To spowoduje, że podrażniony insekt zwróci do krwiobiegu żywiciela wszystko, co zdążył "zjeść" łącznie z bakteriami i drobnoustrojami, które mogą spowodować infekcję.

Kleszcza usuwamy pęsetą. Łapiemy go jak najbliżej skóry i wyciągamy. Żadnych ruchów obrotowych, bo główka może zostać w ciele. W aptekach dostępne są specjalne urządzenia do usuwania insektów. Kosztują około 30 złotych. Są to specjalne strzykawki, które usuwają pajęczaka razem ze śliną, "kleszczołapki" czy specjalne lassa.

Gdy przy usuwaniu kleszcza urwiemy odwłok, koniecznie trzeba skontaktować się z lekarzem.