Jakie sporty dla najmłodszych?

Teoretycznie sport lubimy i doceniamy, ale w wolnym czasie najczęściej siedzimy z dziećmi przed telewizorem
Rodzice co drugiego dziecka wychowują je także przez sport. To wniosek z badania ''Postawy Polaków wobec sportu'' przeprowadzonego przez Pentor.

W trzydziestoosobowej klasie wygląda to tak: rodzice siedemnaściorga dzieci zachęcali je do uprawiania sportu, ale tylko siedmioro dzieci chodzi na pozaszkolne zajęcia sportowe. Na treningi zapisują się przede wszystkim te dzieci, które same wpadną na taki pomysł. W drugiej kolejności te zachęcone przez nauczyciela albo trenera, a dopiero w trzeciej - namówione przez rodziców. I - co nie dziwi - najczęściej namawiają ci rodzice, którzy sami uprawiają amatorsko jakiś sport (78 proc.), sportowcy zawodowi agitują mniej (67 proc.). Na szarym końcu są ci, którzy sami niczego nie trenują (40 proc.). We wszystkich grupach częściej zachęcają mężczyźni (61 proc.) niż kobiety. Badacze zapytali dodatkowo matki dzieci między 7. a 16. rokiem życia, jakie zauważają korzyści płynące ze sportu. Twierdzą one, że działa pozytywnie na rozwój fizyczny, psychiczny i społeczny dziecka, poprawia wyniki w nauce i kształtuje charakter. Zdecydowanie podkreślają też, że dzięki treningom dzieci lepiej się koncentrują, co widać na innych zajęciach. Uczą się też radzenia sobie z negatywnymi emocjami i wyrażania ich w akceptowany społecznie sposób. Służy to zwłaszcza dzieciom z ADHD.

- Myślę, że to kwestia rozładowania nadmiaru energii i emocji - uważa jedna z z matek. - Mój syn jest nadpobudliwy i odkąd zaczął trenować piłkę nożną, jest dużo spokojniejszy, lepiej mu idzie w nauce, potrafi się skupić na lekcjach, na czytaniu.

Wyniki w szkole mogą być lepsze, bo mózg jest bardziej dotleniony, ale też dlatego, że dzieci mają motywację. - Córka znajomych uwielbia siatkówkę i wie, że musi się dobrze uczyć, bo jeśli będzie miała złe stopnie, to nie będzie mogła chodzić na treningi.

Badane matki opowiadają, że sport wyrabia u dzieci silną wolę, samodyscyplinę i systematyczność. I oczywiście umiejętność znoszenia porażek. Zawodnik musi przyjąć krytykę, bo trener - niezależnie od tego, jaką dyscyplinę dziecko uprawia - nie mówi tylko: ''O, jak dobrze, wspaniale, wszystko ci wyszło''. Trener mu powie, co zrobiło źle, nad czym musi pracować.

Jak wprowadzać dziecko w świat sportu i jakie sporty są dla dzieci najlepsze, zapytałem fizjoterapeutkę Ewę Witek-Piotrowską z kliniki Ortoreh.

Co dobre dla małego ciała

Już z trzymiesięcznym dzieckiem można pójść na basen. Warto wybrać zajęcia, na których nie zakłada się dzieciom rękawków, bo zaburzają pracę rąk. - Zajęcia w wodzie stymulują dzieci, które mają wiotkość stawową. Za to dzieci z nadmiernym napięciem mięśniowym w wodzie się rozluźnią - tłumaczy Ewa Witek-Piotrowska.

Jeszcze przed drugimi urodzinami dobrze dać dziecku rowerek biegowy - dwukołowy rower bez pedałów, na którym dzieci odpychają się nogami. - Wzmacnia mięśnie nóg i uczy równowagi - wyjaśnia fizjoterapeutka. - Starszym dzieciom polecam hulajnogę i wrotki.

Dla przedszkolaków świetna jest piłka nożna, która oznacza przede wszystkim dużo biegania i podnosi ogólną sprawność. Koordynację ruchową świetnie wyrabiają narty. - Pierwsze próby można podjąć już z dwu-trzylatkiem - przekonuje Ewa Witek-Piotrowska. To świetny czas na naukę, bo upadki są dużo mniej groźne niż dla dorosłych. - Dzieci są bardziej elastyczne i mają niżej położony środek ciężkości.

Gdzie pracować nad charakterem

Dyscyplinami, które dobrze rozwijają umiejętności społeczne, są sporty walki typu aikido czy karate dla przedszkolaków. - Wtedy nie ma jeszcze prawdziwych walk czy ćwiczeń specjalistycznych, tylko ogólnorozwojowe - opowiada fizjoterapeutka. - Często ćwiczy się w parach, co uczy współpracy z partnerem. Plusem takich zajęć jest też ćwiczenie na bosaka. To nie tylko lepiej rozwija stopę, ale też uczy balansu mięśniowego i stymuluje rozwój połączeń nerwowo-mięśniowych. Dzieci, które często chodzą bez butów, rzadziej mają problemy z dysgrafią i dysleksją.

Co prostuje, a co krzywi

Sport przydaje się też w korygowaniu wad postawy. W Ortorehu wspinaczkę rekomendują jako sport rehabilitacyjny. - Odchodzi się teraz w rehabilitacji od wyizolowanych i nudnych ćwiczeń na rzecz odpowiednio dobranej dyscypliny sportowej - opowiada Ewa Witek-Piotrowska. - Wspinaczka angażuje wszystkie grupy mięśniowe, jest symetryczna, rozwija też układ nerwowy. Dzieci na wspinaczkę można zapisywać od szóstego roku życia.

Niektóre dyscypliny mogą deformować sylwetkę, bo kształtują tylko określone grupy mięśni. Takie treningi trzeba obudować dodatkowymi ćwiczeniami. - Kolarstwo jest dobre, ale warto do niego dodać np. pływanie - tłumaczy fizjoterapeutka.

Ze zdrowotnego punktu widzenia nie najlepsze są sporty jednostronne, takie jak tenis, badminton i szermierka: - Prowadzą do przerostu mięśni jednej strony ciała, rotacji miednicy i przeciążenia słabszej strony. Tu też pomoże basen - mówi Ewa Witek-Piotrowska. Tylko uwaga na żabkę. Nie jest ona wskazana przy niektórych wadach kręgosłupa. To zawsze trzeba skonsultować ze specjalistą lub instruktorem.

Po okresie dojrzewania dzieci uprawiające sport wchodzą w fazę treningu specjalistycznego. Zwiększają się obciążenia i zaczynają kontuzje. Dzieje się to równie często jak u dorosłych zawodników.

- Ale generalnie ruch jest zdrowy. Lepiej uprawiać sport, niż martwić się możliwymi kontuzjami i siedzieć na kanapie - przekonuje fizjoterapeutka.

Badacze zapytali również, jak spędzamy z dziećmi wolny czas. Czego się dowiedzieli? Z przedszkolakiem najczęściej spędzamy czas na czytaniu książek albo oglądaniu telewizji. Z dzieckiem w podstawówce i na początku gimnazjum oprócz oglądania telewizji najchętniej jeździmy na wycieczki rowerowe (aż 37 proc. badanych). Ze starszymi dziećmi już tylko siedzimy przed telewizorem, pozostałe odpowiedzi spadają do kilkunastu procent.

Badanie na reprezentatywnej próbie 1026 Polaków przeprowadzone w lutym 2012 r. przez Pentor na zlecenie Procter & Gamble