Oczekiwania kontra potrzeby. Rodzicu pozwól mi stać się superbohaterem

W pogoni za pragnieniem uszczęśliwienia dziecka, zamykamy go w kokonie naszych lęków i oczekiwań. Sport w połączeniu z mądrym rodzicielstwem to duet prawie idealny. Oto siedem obszarów w rozwoju dziecka, na które masz ewidentny wpływ. Junior.sport.pl
W wychowywaniu dziecka należy zachować balans między osobistym dystansem a zaangażowaniem. W wychowywaniu dziecka należy zachować balans między osobistym dystansem a zaangażowaniem. Shutterstock

Samodzielność

PRZECZYTAJ: 10 mitów o sporcie dzieci

On jest taki nieporadny, wszystko muszę za niego robić. Gdyby mnie nie było, on by sobie w ogóle nie poradził...

Nie, nie musisz, a nawet nie powinieneś wiązać butów 7-latkowi, ani zapinać kurteczki. Już 3-latek jest w stanie zrobić sobie kanapkę (rodzic jedynie kroi składniki) oraz samodzielnie się ubrać (z podpowiedzią rodzica odnośnie prawego, lewego buta itp). Tymczasem nietrudno zaobserwować nawet uczniów, którzy w oddzieleniu od mamy lub taty stają się bezradni.

Czasem jest to kwestia rodzicielskiej niewiedzy i niewiary w możliwości dziecka. W dużej mierze wyręczanie malucha wynika jednak z pośpiechu (rodzic zrobi daną czynność szybciej, sprawniej i nie poświęca czasu na wielodniowe nauczanie) lub z nieświadomej chęci uzależnienia dziecka od siebie (chcą się czuć potrzebni tak samo, jak za czasów, gdy ich pociechy były niemowlętami). Niestety skutki bywają opłakane. Dzieci dorastają i nie są w stanie poradzić sobie w życiu codziennym. Szczególnie jest im trudno, gdy idą do przedszkola, a w dalszej kolejności do szkoły.

Sport jest jednym z obszarów, który nie tylko buduje formę, ale również wychowuje. Na boisku malec zostaje poniekąd sam ze sobą. Musi podejmować decyzje, dokonywać wyborów. Pozwólmy mu na to. Nawet, jeśli miałoby popełnić błąd.

Przeczytaj też: Wojciech Eichelberger o tym, jak wychować szczęśliwe dzieci >>

Poszerzaj dziecku horyzonty Poszerzaj dziecku horyzonty Magdalena Derezińska-Osiecka Tatra Running

Odwaga

PRZECZYTAJ: 6 najczęściej popełnianych błędów wychowawczych

Wielu współczesnych rodziców cechuje nadmierna lękliwość o dziecko, która niestety udziela się malcowi. Życie wymaga ryzyka, bez niego nie jesteśmy w stanie praktycznie niczego osiągnąć. Pamiętajmy również, że doświadczając dziecko się uczy. Zalęknione maluchy nie próbują, nie stawiają sobie wyzwań, bo najzwyczajniej się boją, że nie podołają. Zaczyna się od bardzo drobnych spraw: lęk przed zjeżdżaniem na sankach, opór przy wsiadaniu na dwukołowy rower. Później robi się jednak poważniej. Unikanie zaliczania egzaminów lub zdawanie do szkół, które mają mniejsze wymagania, unikanie chodzenia na rozmowy kwalifikacyjne do pracy lub podejmowanie takiego stanowiska, które nie wymaga dużych umiejętności.

Jak mawiał Korczak "Mów dziecku, że jest dobre, że może, że potrafi". Buduj w nim pewność siebie i sprawiaj, aby próbował nowych rzeczy. Namawiaj do różnych aktywności. Na początku trzymaj za rękę, jednak stopniowo się odsuwaj. Obserwuj i wspieraj, gdy jest taka potrzeba, jednak nie ingeruj bez potrzeby. Niech ma okazję stawać do rywalizacji, uczyć się nowych trików na deskorolce, zjeżdżać na rowerze z górki. Jeśli nauczy się przełamywać lęk w sporcie, będzie mu łatwiej mierzyć się z trudnościami w życiu codziennym.

Przegrana może być bodźcem do rozwoju Przegrana może być bodźcem do rozwoju Fot. Shutterstock

Umiejętność przegrywania

PRZECZYTAJ: Czy sztuki walki rozbudzają w dzieciach agresję?

Każda przegrana jest momentem trudnym. Od upadku na rolkach, przez oblane egzaminy, po utratę pracy. Bez względu na to ile mamy lat, zawsze porażki stanowią smutny i stresujący element życia. I choć upadki dziecka mogą nam się wydać błahe, nigdy ich nie bagatelizujmy. Unikajmy też popadania w przesadę w drugą stronę. Lamentowanie, powtarzanie "jaki jesteś biedny" również nie jest reakcją pozytywną. Pamiętajmy, że przegrana jest doświadczeniem, bodźcem do rozwoju. Jeśli dziecko nie będzie obcowało również ze smutnymi momentami, nie będzie umiało radzić sobie z porażkami w życiu dorosłym.

Co robić zatem, gdy malec płacze po przegranym meczu? Być obok. Nie pocieszać, nie zmieniać tematu. Płacz i smutek jest naturalną reakcją na trudną sytuację. Gdy emocje opadną, można przystąpić do rozmowy o tym, co się wydarzyło. Zapytać co się według niego stało, co można następnym razem poprawić. Naucz dziecko wyciągać wnioski z przegranej. Następnym razem już będzie wiedziało samo, co ma robić.

Dobrze jest mieć przyjaciół Dobrze jest mieć przyjaciół Fot. shutter

Wrażliwość

PRZECZYTAJ: Sportowcy, którym nie dawano szans na sukces. A dziś...

Życie bywa bezwzględne, sport również potrafi taki być. Czy egoizm i rozpychanie się łokciami to jednak jedyna droga do sukcesu? Wychowywanie w przeświadczeniu, że wszyscy chcą nas wykorzystać, zgnieść jest przytłaczające. Owszem, nie należy budować w dziecku naiwności. Nie można również stworzyć wokół malca klosza, który ma w teorii chronić go przed złem tego świata. Jednak budujmy w dzieciach empatię, wrażliwość, chęć niesienia pomocy.

Sport jest w tym pomocny. Trenowanie w szkółce oznacza dzielenie czasu z innymi członkami grupy o podobnych zainteresowaniach. Wspólne starty, zawody, dobre i złe przeżycia tworzą wspólne wspomnienia, dzięki czemu więzi się zacieśniają. Mali sportowcy poznają swoich kolegów w sytuacjach trudnych. Wiedzą, że siła tkwi w  drużynie. Ta świadomość przenosi się na inne obszary życia.

podróżowanie z dzieckiem podróżowanie z dzieckiem fot. Shutterstock

Kreatywność

PRZECZYTAJ: 10 recept na szczęśliwe dzieciństwo

Kreatywność wypływa z doświadczania, uczenia się nowych rzeczy, możliwości rozwiązywania problemów. Rozwijać ją można w bardzo prosty sposób: poprzez wskazywanie dziecku sytuacji problematycznych oraz inicjowanie ich w życiu codziennym.

Prof. Lorenzo Colzato z Uniwersytetu w Lejdze przeprowadziła badania z których wynikło, że sportowcy (lub osoby regularnie uprawiające sport) mają bardziej rozwiniętą kreatywność, niż  osoby niećwiczące. Aktywność działa zatem jako wzmacniacz poznawczy.

Poza sportem kreatywność rozwijać można również poprzez zadania, które dzieci same muszą rozwiązać np. układanie budowli z klocków. Świetnym ćwiczeniem na kreatywność jest również zabawa w dokańczanie obrazka: narysuj maluszkowi szlaczek i zapytaj - co ci to przypomina? Dorysuj elementy, które uważasz, że powinny się tu znaleźć. Dla starszych będą to zadania logiczne z dziedzin mechaniki, matematyki, fizyki (oczywiście dostosowane do wieku dziecka).

W sportach drużynowych uczymy się współdziałania i odpowiedzialności W sportach drużynowych uczymy się współdziałania i odpowiedzialności Fot. Tomasz Niesłuchowski / Agencja Gazeta

Odpowiedzialność

PRZECZYTAJ: Sportowa rodzina. 5 sposobów na motywację

W dobie Internetu, gdy można bez konsekwencji krytykować innych na forach, publikować obraźliwe memy, uczy się dzieci, że można nie brać odpowiedzialności za swoje czyny. Jednak na dłuższą metę to się nie sprawdza. Dziecko nie przygotowało się do klasówki? Odpuszczało treningi? Uderzyło kolegę? A może nie słuchało się ciebie, gdy zabraniałeś mu zeskakiwać z wysokości i boleśnie upadło? Nie roztrząsaj sprawy, ale pozwól malcowi na wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny.

Sport jest nośnikiem bardzo prostych zasad. Gdy popełniamy błędy, nie przykładamy się do treningów, ma to odzwierciedlenie w zawodach. Oczywiście w momencie porażki bądźmy obok dziecka, ale pozwólmy mu poczuć  ciężar podejmowanych przez siebie decyzji. To są bardzo wartościowe lekcje na przyszłość.

Aktywność sportowa jest niezbędna dla rozwoju psychofizycznego dzieci Aktywność sportowa jest niezbędna dla rozwoju psychofizycznego dzieci Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Rodzicu, pozwól mi być sobą

PRZECZYTAJ: "Lubię pokonywać swoje słabości". Reprezentantka Kadry Juniorów o sporcie dziecięcym i młodzieżowym

Bardzo lubimy widzieć w dziecku tylko to, co chcielibyśmy zobaczyć. Nasze oczekiwania wobec niego i porównywanie z jego rówieśnikami tworzą fałszywy obraz naszej pociechy. Oczywiście zadaniem rodzica jest wspieranie dziecka w jego rozwoju, asystowanie mu w radosnych i smutnych momentach.

Sport niesie ze sobą trudne momenty. To naturalne, że po przegranych zawodach pojawiają się łzy, co nie znaczy, że malec jest "mięczakiem". Dziecko również ma prawo do złości, a nie zawsze potrafi sobie poradzić z gwałtownymi emocjami, co nie znaczy, że jest dzieckiem złym, agresorem. Pozwólmy mu doświadczać całej gamy uczuć. Wzbogacajmy jego przeżycia, przekazujmy umiejętność odkrywania swoich potrzeb. Efekty cię zaskoczą. Ba, zaskoczy cię twoje własne dziecko. Daj mu tylko szansę.

Komentarze (7)
Oczekiwania kontra potrzeby. Rodzicu pozwól mi stać się superbohaterem
Zaloguj się
  • rucki

    Oceniono 34 razy 32

    myślalem, że to artykul... ale to już nie GAZETA, a SLAJDETA... wrr

  • fajny_zajety

    Oceniono 30 razy 26

    Żeby dziecko było szczęśliwe i dobrze wychowane to rodzice muszą mu poświęcać jak najwięcej czasu. Reszta się nie liczy... dlatego wychowanie dzieci jest w tych czasach takie trudne bo rodzice często nie mają czasu wcale.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX