Czy nabiał jest zdrowy dla dzieci?

24.10.2014 18:16
W celu zapewnienia dziecku wystarczającej ilości protein oraz wapnia, każdego dnia serwujemy mu nabiał w różnych postaciach. Nie wszyscy jednak wiedzą, że codzienne spożywanie mleka i serów może wpłynąć negatywnie na gospodarkę organizmu małego sportowca.
1 Nabiał Nabiał Fot. Shutterstock

Jak nabiał wpływa na organizm małego sportowca?

Intensywny rozwój oraz aktywne życie dziecka skłaniają do bacznego przyglądania się jego diecie. Staramy się pilnować, aby na jego talerzu każdego dnia znalazł się nabiał w różnych postaciach. Czy słusznie? Przyjrzyjmy się bliżej temu, jak mleko i sery działają na organizm małego sportowca.

Nabiał zakwasza organizm

Nabiał spożywany w nadmiarze zwiększa ilość kwasów w organizmie, czyli zakwasza organizm. Kiedy kwasu jest za dużo, organizm dąży do neutralizacji kwasów, a najlepiej radzi sobie z tym wapń. Ten z kolei pobierany jest z kości. Jeżeli taka sytuacja zdarza się notorycznie lub trwa dłuższy czas, doprowadza to do dużego ubytku wapnia z kości co w konsekwencji zwiększa ryzyko złamań. Należy podkreślić, że intensywna aktywność również powoduje zakwaszenie organizmu, więc tym bardziej należy dążyć do równowagi organizmu, poprzez spożywanie produktów alkalizujących takich jak warzywa, owoce, tłuszcze roślinne.

Nabiał jest śluzotwórczy

Nabiał nawilża nasze śluzówki, tworząc idealne środowisko do rozwoju infekcji. Nadmiar śluzu objawia się przede wszystkim częstym katarem, przeziębieniem, astmą, alergią, zapaleniem zatok itp. Jeżeli dziecko często choruje warto zastanowić się, czy aby ilość nabiału jaką spożywa, nie jest za duża.

Nabiał działa na organizm wychładzająco

Wyziębiające właściwości nabiału nabierają znaczenia przede wszystkim w okresie jesienno-zimowym oraz podczas obniżonej odporności dziecka. W tym okresie należy minimalizować spożycie serów i mleka. Rozgrzewające produkty to m.in. suszone owoce oraz podane na ciepło warzywa, warzywa strączkowe, ziarna zbóż.

Nabiał może doprowadzić do dny moczanowej lub kamicy nerkowej

Nadmierne spożycie nabiału może doprowadzić do przesycenia organizmu kwasem moczowym, co osłabia pracę nerek, konsekwencją może być wystąpienie dny moczanowej lub kamicy nerkowej.

2 Nabiał w diecie dziecka? Tak, ale wybrany rozsądnie Nabiał w diecie dziecka? Tak, ale wybrany rozsądnie Fot. Sawomir Mielnik / AG

Zalety nabiału

Nabiał jest źródłem bardzo dobrze przyswajalnego białka (pamiętajmy jednak, że zbyt duża ilość białka obciąża nerki i inne organy organizmu).

Fermentowane produkty mleczne zawierają bakterie kwasu mlekowego, które mają bardzo dobry wpływ na florę bakteryjną jelit.

Nie musimy eliminować całkowicie nabiału, ponieważ jest on również źródłem witamin z grupy B, a przede wszystkim witaminy B12, której nie jesteśmy w stanie dostarczyć z produktów pochodzenia roślinnego. Jeżeli nabiał będzie spożywany ze zdrowym rozsądkiem, w towarzystwie dużej ilości produktów roślinnych, przede wszystkim warzyw i owoców, to bilans kwasowo-zasadowy powinien zostać wyrównany.

3 Warzywa Warzywa Fot. Shutterstock

Czym zastąpić nabiał w diecie?

Produkty nabiałowe powinny być uzupełnieniem diety dziecka aktywnego, a nie jej głównym trzonem. Co powinniśmy zatem wprowadzić do codziennego menu dziecka?

Żywność nieprzetworzoną. To ona powinna stanowić bazę diety dla dzieci i dorosłych. Unikajmy gotowych potraw, na rzecz świeżych produktów.

Produkty pełnoziarniste, bogate w składniki odżywcze, witaminy oraz przeciwutleniacze niezwykle ważne przy dużej aktywności fizycznej: wszelkiego rodzaju kasze , pełnoziarniste pieczywo, płatki owsiane orkiszowe, brązowy ryż, razowy makaron.

Produkty pochodzenia roślinnego, w szczególności warzywa i owoce.

Produkty roślinne, bogate w białko: warzywa strączkowe np. fasola, soczewica, ciecierzyca, groch, soja, amarantus, komosa ryżowa, ryż brązowy, kasze (więcej o kaszy czytaj tutaj), nasiona słonecznika, nasiona lnu, sezam, pestki dyni, wszelkiego rodzaju orzechy, mleko sojowe, mleko migdałowe i inne napoje roślinne.

Produkty roślinne bogate w wapń: figi suszone, migdały, tofu, nasiona sezamu, nasiona słonecznika, brokuły, jarmuż.

AUTOR: Patrycja Majdak - dietetyk, poradnia dietetyczna SYNERGIA www.synergiadiet.pl

Komentarze (56)
Czy nabiał jest zdrowy dla dzieci?
Zaloguj się
  • pinkus61

    Oceniono 13 razy 5

    Kompletna bzdura, mleko i przetwory mleczne są polecane osobom cierpiącym na dnę moczanową. Nie mogę umieścić linka, ale polecam poszukać prac pań naukowców zajmujących się tym problemem.:

    dr Katarzyna Wolnicka
    Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie

    prof. dr hab. Irena Zimmermann-Górska
    Specjalista chorób wewnętrznych, specjalista reumatologii
    Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

  • thousandfaces

    Oceniono 19 razy 5

    Ale brednie. Gorące kakao na pewno działa wychładzająco :)

  • lady_t

    Oceniono 40 razy 30

    Nabiał zakwasza??? Organizm reguluje równowagę kwasowo-zasadową głównie przy pomocy oddychania, w mniejszym stopniu przy udziale nerek. Zakwasić to się już można wstrzymując oddech na kilkanaście sekund, bo dwutlenek węgla to największy zakwaszacz organizmu. Wystarczy wziąć kilka głębszych i szybszych oddechów, żeby wywołać efekt odwrotny - zmienić równowagę w stan zasadowicy.
    A Wy ciągle z tymi bzdurami o jedzeniu wyjeżdżacie. I jeszcze okraszacie to tagiem "ekspert radzi". Niech może ten ekspert od siedmiu boleści poczyta chociaż Wikipedię zamiast przerabiać krótki kurs chińskiej medycyny..
    Dna moczanowa to raczej czerwone mięso i strączki - polecam "ekspertowi" przeguglać magiczne słowo "puryny". Nabiał tak samo wpływa na szansę powstania dny jak i polecane w artykule zboża czy pestki, a zdecydowanie mniej niż soczewica i fasola...

  • jonia2012

    Oceniono 42 razy -8

    Dobrze wiedziec ze nadmiar nabialu ma taki wplyw na organizm...jakbylam mala nie znosilam mleka, niedobrze mi sie robilo na sam jego zapach. Raz chcialam mamie zrobic przyjemnosc i wypilam tzw. "kleik", ktory przygotowywala dla mojego rodzenstwa: zwymiotowalam od razu. Uwielbialam za to surowy wedzony boczek, mimo ze nie pozwalali mi go jesc za duzo bo nie mialam jeszcze wystarczajaco zebow. Do dzisiaj nie jestem w stanie przetrwac bez jedzenia miesa: nie podoba mi sie ze trzeba zabijac zwierzeta zeby je otrzymac ale w koncu to nie ja urzadzalam ten swiat, ktos inny wymyslil ze dziala to w ten a nie inny sposob...

  • aeromonas

    Oceniono 34 razy 16

    W moim przypadku to w 100% prawda. Jako dziecko byłam karmiona zupami na gotowanym mleku (którego nie trawię) oraz dużą ilością domowego twarożku (bleee). Przez cały czas bez przerwy chorowałam na ropne anginy i byłam koszmarnie chuda i słaba. Kiedy miałam 12 lat, przestałam jeść mleczne zupy i twarożki, bo po prostu zaczęłam zwracać śniadania. Dziwnym zbiegiem okoliczności anginy natychmiast ustąpiły. Wkrótce znacznie poprawiła mi się kondycja. Od tego czasu w ogóle nie choruję. Z nabiału mogę jeść żółty ser i maślankę. Żadnego mleka ani twarożku. Od 30 lat nie jem też mięsa. Mleko jest nie dla każdego.

  • mantis

    Oceniono 33 razy 17

    Ale się ludzie oburzają. Jakbyście byli typowymi mięsożercami to wpieprzalibyście surowe mięso, mielibyście inne zęby, pazury. I przede wszystkim, nie tak skomplikowany układ trawienny. Trawienie mięsa trwa do kilkunastu godzin. U zwierząt mięsożernych jest to może godzina. Byłem wegetarianinem, nie jestem przez lenistwo i zajęcia na siłowni. Żeby nie było, że jestem "nawiedzonym weganem". Do tego warto przyjrzeć się diecie tego 90latka, o którym ostatnio głośno. Ten sędziwy warszawiak ma sprawność lepszą niż nie jeden 30latek! Sam przyznaje, że nie jada wędzonych mięs, a jeśli już je mięso, to raz na tydzień, raz na dwa tygodnie.
    Prawda jest taka, że nasza wiedza na temat odżywiania jest marna. Jemy dużo i tanio. Praktycznie dla każdego cena decyduje o zakupie danego produktu. Niestety przez to rodzi się ignorancja i bunt. Buntuje się większość na forum. Mimo, że argumentów nie mają wcale. Ale co tam:) Nie będzie mi jakaś dietetyk mówiła co mam jeść :D Skąd my to znamy :D Typowa buta polskiego człeka... Dla mnie kwestie odżywiania są ciekawe i ważne. I mimo, że nie odżywiam się wzorowo, to wciąż mogę powiedzieć, że sprawdzam co kupuję, sprawdzam etykiety, unikam konserwantów, staram się jeść zdrowo.
    Pozdrawiam myślących, a nie tylko wpiep....cych byle co aż się uszy trzęsą.

  • trollingstones

    Oceniono 28 razy 8

    bullshit alert

  • kloceklego

    Oceniono 37 razy 7

    a my z dziećmi codziennie (może nie codziennie) na śniadanie wpieprzamy jajecznicę i chleb z białym serem. tak ja jadłem od małego dziecka, jem do dzisiaj i jakoś na ludzi wyszedłem, przeziębienia łapię może raz do roku i nie czuję się wychłodzony - wręcz przeciwnie, jest mi ciepło o każdej porze roku i śpię przy otwartych oknach. uwielbiam taka nachalną propagandę mającą na celu przejście wszystkich na wegetarianizm/weganizm

  • korollaq

    Oceniono 55 razy 23

    Kosmiczne brednie, inspirowane jakąś "dietą pięciu przemian". To całe zakwaszanie, wychładzanie zwłaszcza. Czy autor to dietetyk, czy jest po jakimś kursie new age? Czy w gazecie już wszyscy rozum postradali, to jest skierowane do rodziców...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX