Rodzicielska presja niszczy motywację dzieci

Trening, w który dziecko się angażuje, przynosi zwykle wiele satysfakcji, a jednocześnie oferuje porządną dawkę stresu. Wielokrotnie rodzice, którzy inwestują czas, pieniądze i energię w wyszkolenie młodego sportowca, pokładają w nim wielkie nadzieje. Psycholog sportu Wojciech Herra wyjaśnia, jak motywować dziecko, aby nie przekroczyć cienkiej granicy rodzicielskiej presji.

Postępy są najlepszym motywatorem

Zakładając, że zarówno rodzic jak i dziecko traktują sport poważnie, to na co powinniśmy położyć nacisk myśląc o motywacji?

Najważniejszą rolą zarówno trenera jak i rodzica, jest ciągłe motywowanie dziecka, aby każdego dnia stawało się coraz lepsze. Jedyną osobą, z którą powinno rywalizować jest ono samo z dnia wczorajszego. Innymi słowy, jedynym możliwym porównaniem jakie możemy stosować wobec dziecka jest porównanie go względem siebie samego. Dlatego właśnie tak ważne jest prowadzenie, często zapominanego już, dziennika sprawności fizycznej. To pozwala jasno określić w którym miejscu się jest odnośnie treningu. Nic nie motywuje bardziej, niż własne postępy.

Co z rodzicami, którzy mają potrzebę wygrywania i zaczynają dziecko porównywać do innych?

W takiej sytuacji jedną z najważniejszych osób jest trener, który konsekwentnie powinien pilnować, aby każde dziecko szło swoim rytmem rozwojowym i maksymalnie wykorzystywało swoje talenty oraz predyspozycje. Tym samym to trener powinien skupiać uwagę rodziców na tym, aby nie porównywać zawodników pomiędzy sobą. Szczególnie w okresie dziecięcym jest to krytyczne, bo różnice będące pochodnymi naturalnych predyspozycji, są szczególnie duże. Dopiero w wieku seniorskim na bazie konsekwentnego treningu zaczynają się wyrównywać. Drugim niezwykle ważnym elementem jest wspieranie w dzieciach potrzeby rozwojowej. Porównywanie z innymi, o czym często zapominamy, obniża naszą chęć do rozwoju, szczególnie gdy jesteśmy najlepsi. Trzecim elementem, o którym warto pamiętać jest to, że sport dziecięcy ma przede wszystkim dawać radość.

Mecz finałowy Polska - Holandia Mecz finałowy Polska - Holandia Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Określanie predyspozycji do danej dyscypliny sportowej

Rodzice wielokrotnie upierają się przy dyscyplinie sportowej, którą sami pokochali. Jak sprawdzić, czy dany sport odpowiada dziecku i czy naprawdę posiada ku niemu predyspozycje?

Warto analizować zdolność do współpracy w grupie, która wymagana jest w grach zespołowych, czy też umiejętność automotywacji pomagająca szczególnie w sportach indywidualnych, długodystansowych. Pojawia się tu pytanie w jaki sposób dokonywać diagnozy i weryfikacji odnośnie predyspozycji, które posiadają nasze dzieci. Pierwszym i zalecanym jest oczywiście konsultacja z psychologiem sportu. Są też jednak naturalne objawy talentów. Te objawy można sprowadzić do akronimu angielskiego słowa sign:

S (success) Gdy wykonujesz zadanie, które jest Twoją silną stroną wtedy jesteś wydajny - osiągasz sukces,

I (instincts) Zanim to zrobisz, instynktownie tego pragniesz,

G (growth) W trakcie wykonywania tej czynności, czujesz, że się rozwijasz,

N (needs) Gdy skończysz, będziesz czuł, że Twoje potrzeby zostały spełnione

Jednym z krytycznych parametrów, które są brane pod uwagę w trakcie poszukiwania idealnego sportu dla zawodnika, jest zdolność znoszenia wysokiego poziomu stymulacji (popularnie nazywaną odpornością na stres) w porównaniu z wartością stymulacyjną poszczególnych dyscyplin sportowych. Im bardziej stresująca dyscyplina sportowa, tym bardziej wymagane jest posiadanie wysokiej odporności.

Są sporty, które wymagają niewielkiej stymulacji treningowej z jednoczesną monotonią treningu (np. sporty lekkoatletyczne). Po przeciwnej stronie stoją dyscypliny, w których stosuje się stosunkowo dużą stymulację, ale za to trening jest bardziej zróżnicowany. To, jak dziecko radzi sobie ze specyfiką treningu danej dyscypliny pokazuje, czy ma on do niego predyspozycje psychologiczne, czy też nie.

Najczęstszym elementem, który warto analizować jest kontrola rezultatów i zgodnie z tym ewentualnie oceniać talent dziecka. Sporty, w których nie mamy bezpośredniego kontaktu z przeciwnikiem (lekkoatletyka, skoki narciarskie, pływanie) są proste do prognozowania, gdyż informacje o wynikach mamy czarno na białym. Warto jednak patrzeć wtedy nie tyle na miejsce, co na konkretny wynik.

Kontuzja kolana Kontuzja kolana Fot. shutterstock.com

Brak dopasowania dyscypliny może prowadzić do kontuzji

Co w sytuacji kiedy dziecko ewidentnie nie przejawia entuzjazmu do treningów, a  rodzice zmuszają je do trenowania?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, bo to już jest sytuacja, która powinna być konsultowana ze specjalistą. Większość mistrzów olimpijskich, mówi jednoznacznie, że dziękują bardzo swoim rodzicom za to, że nawet jak nie chciało im się iść na trening, rodzice i tak ich zaprowadzali. Z drugiej jednak strony warto mieć świadomość tego, że brak dopasowania (a tym samym radości z uprawiania sportu) może prowadzić do kontuzji o podłożu psychosomatycznym. Coraz częściej mówi się o tym, że znaczna część kontuzji w sporcie rozpoczyna się w głowie, a dopiero kończy na poziomie zerwanych ścięgien czy mięśni.

Zmiana dyscypliny sportowej może jednak kosmicznie odmienić nasze dziecko. Jednym z największych problemów jest to, że rodzice wybierają dziecku sport, który sami chcieliby uprawiać lub uprawiali w przeszłości, a nie ten, do którego dziecko jest stworzone. Z tej perspektywy chcę podkreślić, że predyspozycje fizyczne, to zdecydowanie za mało, bo np. wysoki wzrost i duża skoczność, to cechy, które predysponują zarówno do koszykówki, jak również do skoku wzwyż. Jednak charakterystyka psychologiczna zawodników osiągających sukcesy w każdej z tych dyscyplin jest zdecydowanie różna.

Wojciech Herra - psycholog sportu www.psychologiasportu.pl

Więcej o:
Komentarze (4)
Rodzicielska presja niszczy motywację dzieci
Zaloguj się
  • pi_rez

    Oceniono 9 razy -7

    to sport uprawia się po to żeby zarabiać czy żeby być zdrowym i wysportowanym? Jak wygląda gospodarka oparta na sporcie ? bo jak wygląda gospodarka oparta na rolnictwie czy górnictwie mogę sobie wyobrazić czego będę miał za dużo w spiżarce - węgla albo marchwi, ale sport ?

  • herp_derp

    Oceniono 31 razy -1

    W momencie, kiedy każdy uczestnik jest zwycięzcą, nikt nie jest. Można zaklinać rzeczywistość, chwalić postępy, ale boisko/bieżnia weryfikują i obiektywnie pokazują, że są lepsi i gorsi. Im wcześniej dzieciakom wytłumaczy się, że "nie liczy się wynik, liczy się udział" to kiepska filozofia, tym mniej rozkapryszonych bachorów z nich wyrośnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX