"WF w szkole to za mało". Zasady odchudzania dziecka

Moment, w którym zdajemy sobie sprawę, że nasze dziecko ma nadwagę jest przykry. Im wcześniej jednak zaczniemy działać, tym większa szansa, że uchronimy je przed poważnymi problemami związanymi z otyłością.O tym jak zdrowo odchudzać dzieci rozmawiamy z dietetykiem Beatą Krawczyńską-Kowalską.
I.L: Gdzie leży granica między dzieckiem dobrze odżywionym a grubym?

Beata Krawczyńska-Kowalska mojdietetyk.pl: Granica między dzieckiem dobrze odżywionym a grubym niestety nie jest taka wyraźna, zwłaszcza w pierwszych latach życia dziecka. W wieku szkolnym rodzice zwykle nie mają problemu, aby zauważyć, że ich dziecko jest pulchne. U małych dzieci jest gorzej. Wtedy należy dopytywać pediatrę, który jeśli waga do wzrostu będzie zbyt wysoka powinien zaalarmować. Sposobem na sprawdzanie tempa przyrostu masy ciała jest też odkładania pomiarów dziecka na siatkach centylowych, które znajdują się na końcu książeczki zdrowia dziecka. Polega to na tym, że należy nanieść wagę dziecka w stosunku do wieku. Na siatce są lnie, które wyznaczają kanały: 5,10, 90, 97. Alarm powinien się pojawić w momencie, kiedy waga osiągnęła centyl 90 i powyżej. Nie należy jednak panikować tylko się poradzić specjalisty. Zdarzają się sytuacje, że dziecko od samego początku jest cięższe, a przy okazji dłuższe od rówieśników.

O wątpliwościach należy rozmawiać z pediatrą. Polecam również wizytę u dietetyka, na której jasno określa się, czy waga jest w normie, rozmawia się o nawykach i ustala pierwsze zmiany. Można również otrzymać jadłospis uwzględniający preferencje dziecka i możliwości całej rodziny, a temu wszystkiemu towarzyszy dobra zabawa.

Co się stanie, gdy rodzice przymkną oczy na problem otyłości?

Problem narasta, a nieprawidłowe nawyki utrwalają się. Należy pamiętać, że komórki tłuszczowe, które raz powstaną w dzieciństwie nigdy nie znikną, co wiąże się z większym wysiłkiem, aby w przyszłości utrzymać prawidłową masę ciała. Dodatkowo im szybciej rodzic zacznie zmieniać nawyki żywieniowe tym większa szansa na powodzenie.

Jeśli 4-5 latek jest pulchny, to czy możemy liczyć na to, że dziecko z tego tłuszczyku po prostu wyrośnie?

Jeśli się nie usunie przyczyn powstawania tego tłuszczyku to nie ma szans, aby problem się sam rozwiązał. Jednak u dzieci, szczególnie tych najmłodszych, nie stosuje się tradycyjnych diet odchudzających (o obniżonej kaloryczności diety w stosunku do potrzeb organizmu). Dieta polega na dostarczeniu ilości kalorii równej zapotrzebowaniu i stopniowej zmianie nawyków żywieniowych. Taką dieta doprowadza, że dziecko rośnie, a waga stoi, czyli w tym rozumieniu można powiedzieć, że dziecko wyrasta

Czyli ogólnodostępnych diet odchudzających nie możemy "przerobić" na dietę dla dziecka?

Dzieci potrzebują energii i składników odżywczych po to, aby zdrowo rosnąć, więc stosowanie takiej diety jest bardzo nie rozsądne. Im mniejsze dziecko tym taka dieta mogła by spowodować większe konsekwencje. Np. zahamować wzrost i rozwój, wpłynąć na pogorszenie koncentracji i wyników w szkole i obniżyć nastrój.

W takim razie od czego powinniśmy zacząć, aby zredukować tłuszcz u dziecka?

Zmianę nawyków żywieniowych należy zmienić od wyeliminowania soków i napojów, które stanowią źródło energii. W ciągu dnia dobrze sięgać po wodę zwracając uwagę, aby nie była to woda smakowa (dostarcza ona tylko zbędną ilość cukru i kalorii). Zamiast po sok, lepiej sięgnąć po owoc. Problemem jest też zbyt duża ilość spożywanych słodyczy lub przekąsek typu chipsy, paluszki. Dwa słodkie dni w tygodniu są rewelacyjnym rozwiązaniem, a na dzień proponuje ciekawe koktajle owocowe i raz na jakiś czas kakao, ale takie przygotowane z mleka, odrobiny cukru brązowego i kakao prawdziwego. Niezbędny jest też ruch. WF w szkole to za mało, a i tak wiele dzieci jest z niego zwalnianych. Basen, tańce lub kung-fu to świetnie zajęcia pozalekcyjne, a weekendy długi spacer z rodzicami, rower lub rolki. Gdy dziecko jest otyłe, przy niewielkim wysiłku szybko się męczy.

Jak zatem wprowadzać aktywność w codzienny grafik?

Aktywność trzeba wprowadzać małymi kroczkami. Zacząć od spacerów, następnie na spacer zabrać piłkę, aby zwiększyć intensywność. Dobrze ruszać się i bawić w jednym czasie. Aktywność dziecku musi sprawiać przyjemność, przy okazji dziecko bawiąc się mniej skoncentruje się na tym, że to męczące. Podsumowując: należy uzbroić się w czas i cierpliwość, a na pewno się uda.

Pozostaje jeszcze kwestia emocjonalna...dzieci w wieku szkolnym wolałyby nie słyszeć od rodziców, że jest grube i musi się odchudzać...

Nie można dziecku powiedzieć wprost, że jest grube i musi się odchudzać! Dziecko, aby czuć się bezpiecznie musi być akceptowane. Proszę zapytać się, czy dziecko męczy się na WF-ie lub zawiązując buty. Odpowiedź często jest twierdząca. Wtedy można zaproponować zmiany, które mają wpłynąć konkretnie na to, że dziecko będzie się mniej męczyło. Dziecko nie zrozumie stwierdzenia: "od dziś się odchudzamy, bo jesteś za gruby". Nie można zapomnieć też o szczerej i delikatnej rozmowie, czy rówieśnicy nie naśmiewają się z dziecka. Rozmowa musi być też dostosowana do wieku dziecka. Inaczej rozmawia się z 7-latkiem, a inaczej z dzieckiem w wieku gimnazjalnym.

Czy odchudzanie dziecka jest możliwe bez rewolucji żywieniowych rodziców?

Pierwszą zasadą zmiany nawyków dziecka jest zmiana nawyków całej rodziny. Dzieci, szczególnie te najmłodsze, uczą się przez naśladownictwo. Dziecko musi mieć wsparcie mamy i taty. Na rodzicach jednak się nie kończy. Z doświadczenia wiem, że rozmowa z dziadkami, ciociami i wujkami z najbliższego otoczenia dziecka jest niezmiernie ważna. Nie ma szans na sukces jeśli rodzic będzie starał się zmieniać nawyki dziecka i całej rodziny, a dziadek będzie podsuwał cukierek.

Czy szczupłe dziecko, to szczęśliwe dziecko?

Dzieci szczęśliwe to te, które są akceptowane i kochane. Kochając nasze dzieci zadbajmy też o prawidłowe nawyki żywieniowe i odpowiednią dawkę ruchu, co przełoży się na zdrowie naszych pociech w dorosłych życiu.

Mgr Beata Krawczyńska-Kowalska - dietetyk, poradnia dietetyczna mojdietetyk.pl



Więcej o: