System nagradzania klubów wspiera eksploatację zawodników. Jak nie zabić sportowego talentu?

Różne są losy dzieci obdarzonych sportowym talentem. Część z nich nigdy nie odkryje swojego potencjału, inne z kolei są zbyt wcześnie wyeksploatowane. Może być jednak inaczej. O tym, jak odkryć w dziecku sportowy talent i mądrze rozplanować jego ścieżkę rozwoju, rozmawiamy z trenerem Kadry Narodowej Juniorów w biegach na orientację - Tomaszem Pabich.

Junior.sport.pl

PRZECZYTAJ: Czym się kierować przy wyborze szkółki pływania dla dzieci

Iwona Ludwinek-Zarzeka: Jakie cechy musi mieć dziecko, aby powiedzieć o nim „sportowy talent”?

Tomasz Pabich: Sportowy talent u dziecka łatwo jest zauważyć. Pierwsza oznaka zazwyczaj szybko rzuca się w oczy: maluch jest bardzo energiczny i ruchliwy. Nie brakuje mu odwagi, by próbować nowych rzeczy, wspinać się na coraz to większe wysokości, pokonywać nowe przeszkody. Jeżeli Twoje dziecko idzie na plac zabaw i wywija „fikołki” na drabinkach, włazi najwyżej i cały czas próbuje nowych rzeczy, to na pewno warto przyjrzeć się mu się bliżej.

Energia, odwaga...to wystarczy?

To już dużo, ale może nie wystarczyć na dłuższą metę. Energia i odwaga to jedno, ale koordynacja ruchowa to drugie. Często spotykam dzieci, które mają ponadprzeciętną wydolność fizyczną (są szybkie i/lub wytrzymałe), ale brakuje im koordynacji. Ruchy takiego dziecka nie są płynne, eleganckie, a to oznacza że będzie miało trudności w konkurencjach technicznych.

Może się zdarzyć tak, że dziecko będzie doskonałym biegaczem, ale nie skoczy o tyczce lub wzwyż. To może się wydawać nieistotne, ale warto u młodych sportowców położyć duży nacisk właśnie na ćwiczenia koordynacyjne. One stymulują i rozwijają mózg, a dodatkowo jeżeli za młodu nie wyrobimy w dziecku odpowiedniej koordynacji, to później będzie się borykać z jej brakiem całe życie.

Co rodzic może zrobić, gdy dojrzy tą szczególną iskrę w dziecku?

Powinien obserwować dziecko i zachęcać je do różnych form aktywności fizycznej. W następnej kolejności nawiązać rozmowę, współpracę z trenerem.

Duże znaczenie ma właśnie to, co zrobi szkoleniowiec. On również powinien bacznie przyjrzeć się cechom fizycznym dziecka oraz jego rodziców. Jeżeli rodzice są wysportowani i posiadają talent sportowy, to prawdopodobne jest, że dziecko go odziedziczy, podobnie jak ich cechy fizyczne, takie jak wzrost czy masę mięśniową. W zależności od cech fizycznych warto ukierunkowywać dziecko w stronę dyscyplin, które będą go faworyzować.

A gdy już wiemy, że mamy pod dachem talent? Jak go pielęgnować?

To bardzo ważne pytanie. Obecnie system nagradzania klubów sportowych sprawia, że młodzież jest mocno eksploatowana w okresie, kiedy jeszcze za wcześnie jest na wysokie obciążenia treningowe. Z jednej strony jest to trudne, ponieważ jeżeli dziecko nie będzie trenowało tyle co jego rówieśnicy, to nie będzie w stanie im dorównać na zawodach. Z drugiej strony pytanie co jest ważniejsze: dobry wynik w wieku 16 czy 18 lat, czy dobry wynik w wieku seniorskim. Często nie można mieć jednego i drugiego. Legenda biegów na orientację, szwajcarka Simone Nigli, która w swojej wieloletniej karierze zdobyła 28 medali Mistrzostw Świata i Europy w wieku 18 lat robiła 3 treningi tygodniowo. To bardzo mało w porównaniu z tym, co robią polscy zawodnicy w kategoriach K/M18 obecnie.

Jak więc rozplanować długoterminowy trening, aby dziecka nie wyeksploatować za wcześnie?

Przede wszystkim zachowywać umiar. 3-4 prawdziwe treningi w tygodniu w zupełności wystarczą. Podczas tych sesji warto stosować jak najwięcej ćwiczeń szybkościowych i koordynacyjnych, ponieważ te cechy bardzo trudno się rozwija w późniejszym wieku. Dodatkowo można organizować inne treningi w formie gier i zabaw, ale traktować je ulgowo i dopilnować, aby przede wszystkim sprawiały radość uczestnikom.

Zdarza się trenerom zaniżać poziom najlepszym, dostosowując treningi do ogółu. Jak sobie z tym radzić?

Dobry trener potrafi nawiązać bezpośredni kontakt z każdym zawodnikiem w grupie i rozumieć jego potrzeby oraz możliwości. Treningi powinno się organizować w taki sposób, aby każdy czerpał z nich przyjemność i satysfakcję. Niektóre treningi można indywidualizować i dostosowywać obciążenia do możliwości zawodników, a inne można realizować grupowo, ale z zastrzeżeniem że plan treningowy to nie wyrocznia. Jeżeli dzieci wiedzą, jakie ćwiczenie wykonujemy i jaki jest jego cel, to zazwyczaj będą w stanie dostosować na przykład liczbę powtórzeń do własnych możliwości. Trzeba im to tylko wcześniej wytłumaczyć.

Podczas prowadzonych przeze mnie treningów młodzież podzielona jest na grupy, które mają dostosowany plan treningowy, a w ramach jednej grupy także następuje indywidualizacja. Jeżeli ktoś ma gorszy dzień, to wie, że może biegać wolniej lub zrobić mniej okrążeń - trener nie będzie miał pretensji. Wywieranie presji na realizację planu w 100% nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, każdy może mieć lepsze i gorsze dni.

Dzieciom utalentowanym na początku drogi sportowej jest łatwiej. Bez wysiłku wykonują ćwiczenia, wygrywają w zawodach. Jak je zmotywować do pracy, aby nie spoczęły na laurach?

Mało które dziecko trenuje, ponieważ ma wieloletnią wizję zostania mistrzem świata. Dzieci mają inny system wartości niż dorośli. Na pewno do treningu motywują wyniki sportowe. Zajęcie miejsca na podium jest dla każdego młodego sportowca nobilitacją i sposobem na wyróżnienie się pośród innych. Co zrobić w przypadku, gdy ktoś jest w stanie wygrywać bez ciężkiej pracy? Przede wszystkim uważam, że u dzieci ciężka praca jest złym pojęciem w planowaniu treningów. Trening powinien być przyjemny. Jeżeli robimy trudną jednostkę treningową, to należy zadbać o to, aby trening urozmaicić w taki sposób, by był interesujący. Akurat w przypadku biegów na orientację nie jest to trudne, wystarczy włączyć elementy czytania mapy lub ćwiczenia pamięciowe.

Dzieci również mają lepszą frekwencję na treningach, kiedy czują się dobrze w grupie z którą trenują. Warto więc zadbać o to, by każdy zawodnik czuł się swobodnie i wiedział, że jest akceptowany. Należy szybko i zdecydowanie ucinać wszelkie formy nękania dzieci przez dzieci, co ma miejsce częściej, niż można by sądzić.

Kolejnym sposobem zachęcenia dziecka do treningów jest pokazanie mu przykładów innych młodych sportowców, którzy regularnie trenują. Dzieci są naśladowcami i często podążają za przykładami.

Tomasz Pabich - Trener Kadry Polski Juniorów w BnO. Od ponad dwudziestu lat czynny zawodnik w biegach na orientację. Zajmuje się prowadzeniem zajęć sportowych dla dzieci i młodzieży oraz współorganizowaniem obozów sportowych. Licencjonowany instruktor lekkoatletyki oraz orientacji sportowej. Pasjonat zdrowego stylu życia, weganin. Wspólnie z żoną prowadzi bloga jakzdrowozyc.pl

PRZECZYTAJ: Anita Włodarczyk o swojej drodze do rekordu świata

Więcej o: